Na E311 pojawiła się nowa seria o nazwie Made in Chelsea. To droższa wersja Made in Essex. Zawiera listę obsadzonych dobrze uzdrowionych mieszkańców Chelsea, zwanych między innymi Caggie, Hugo, Cheska, Fredrik, Ollie, Spencer i Binky. Ten rodzaj mówi wszystko naprawdę, prawda? Nie są dokładnie twoim zwykłym tłumem. Są synowie handlarza diamentami i spadkobierca fortuny biszkoptowej McVitie, a także wielu młodych dwudziestokilkulatków, którzy mają więcej pieniędzy niż rozsądku i najwyraźniej nie mają nic więcej do roboty, jak tylko wydać pieniądze tatusia. Pierwszym instynktem jest odwrócenie się i obejrzenie czegoś bardziej uziemionego. W końcu producenci telewizyjni mogą opisać to jako program „rzeczywisty”, ale nic nie może być dalej od znaku. Rzeczywistość to nie jest: cóż, z pewnością nie rzeczywistość, którą każdy z nas rozpoznałby. Czy natychmiast się przewróciłem? Właściwie nie, nie zrobiłem tego. Z pewnością nie wynikało to z jakości programu lub czytania aktorskiego / skryptowego. Właśnie natrafiłem na jedną piękną starą skórzaną sofę Chesterfield i zostałem naprawiony. To był prawdziwy szlagier w ciemnofioletowym kolorze. Wkrótce potem kolejna kanapa z Chesterfield, potem kolejna. To żenujące, że muszę się do tego przyznać, ale trzymałem się tego, aż gorzki koniec przypadł mi do gustu, gdy sofa znów pojawi się na ekranie. Tak, więc czekanie było uzasadnione. Nic dziwnego, że recenzje gazet nie były najmilsze, twierdząc, że pieniądze niekoniecznie muszą kupić klasę. Zgodzili się jednak jednomyślnie co do jednej rzeczy i była to jedyna warta obejrzenia sofa. Mimo wszystkich wyrzucanych pieniędzy prawdziwą gwiazdą programu, prawdziwą celebrytą, była kanapa z Chesterfield. Bez wątpienia wkrótce będzie miała własną stronę na Facebooku.]]>


Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.